Sprawozdanie z obozu sportowego SKT Mega Dance – Cesenatico 2025

Sprawozdanie z obozu sportowego SKT Mega Dance – Cesenatico 2025

Drodzy Rodzice,

Wróciliśmy właśnie z kolejnego obozu sportowego, który tym razem odbył się we Włoszech, w malowniczym Cesenatico. Dla naszego klubu był to wyjątkowy wyjazd – nie tylko dlatego, że trenowaliśmy w nowym miejscu, ale także dlatego, że mogliśmy obserwować, jak nasi zawodnicy – dzieci i młodzież – rozwijają się w wielu obszarach: fizycznym, mentalnym i społecznym. To była podróż pełna wyzwań, ale też wspaniałych doświadczeń, które z pewnością zaprocentują w przyszłości.

Droga do Cesenatico była długa – ponad 18 godzin jazdy autokarem. Dla wielu dzieci był to pierwszy tak wyczerpujący wyjazd. Jako kadra dbaliśmy, aby czas podróży nie był dla nich jedynie męczący, ale także wartościowy – poprzez rozmowy, gry i wspólną zabawę. Z psychologicznego punktu widzenia takie chwile integracji w trudniejszych warunkach wzmacniają odporność psychiczną dzieci i uczą je radzenia sobie z monotonią czy dyskomfortem (por. J. Loehr, The New Toughness Training for Sports).

Po przyjeździe okazało się, że warunki zakwaterowania różnią się od tych, które były początkowo planowane. Zamiast pokoi 3–5-osobowych otrzymaliśmy także pokoje 6–8-osobowe. Dodatkowym zaskoczeniem było to, że „klimatyzacja” oznaczała czasem wiatrak sufitowy, a nie urządzenie chłodzące powietrze. Pierwsze dni były więc trudne, szczególnie dla tych zawodników, którzy porównywali warunki do apartamentów z Bibione w roku 2024.

Jednak szybko dostrzegliśmy też ogromne atuty – przede wszystkim świetną bazę sportową: aż 7 hal akrobatycznych i 3 sale taneczne, które pozwalały nam prowadzić treningi na wysokim poziomie, oraz bardzo dobre wyżywienie. To właśnie te elementy sprawiły, że po początkowej fazie adaptacji dzieci poczuły się pewniej i mogły skupić się na tym, co najważniejsze – na rozwoju sportowym.

Już pierwszy trening pokazał nam, jak ogromne są różnice w przygotowaniu zawodników. Część dzieci była świetnie przygotowana – trenowali w wakacje, dbali o kondycję i dla nich zajęcia były stosunkowo lekkie. Inni natomiast – niestety – od końca czerwca nie podejmowali żadnej aktywności fizycznej i pierwszy trening był dla nich szokiem, wręcz „ekstremalnym przeżyciem”.

To zjawisko jest dobrze opisane w literaturze psychologii sportu – różnice w poziomie przygotowania fizycznego i mentalnego mają wpływ na poczucie własnej skuteczności (self-efficacy) i mogą powodować frustrację u zawodników, którzy zostają w tyle (A. Bandura, Self-Efficacy: The Exercise of Control). Naszym zadaniem jako trenerów jest wyrównywanie tych różnic, ale także jasne uświadamianie rodzicom i zawodnikom, że sukces w sporcie nie rodzi się tylko na sali – on jest efektem codziennych nawyków.

Nie wystarczy trenować 3 razy w tygodniu, by być w dobrej formie. Potrzebne jest:

  • codzienne dbanie o aktywność fizyczną,
  • ograniczenie czasu w pozycji siedzącej,
  • zdrowe odżywianie,
  • odpowiednia ilość snu.

Bez tego nie zbudujemy podstawowej bazy, na której można kształtować mistrzów. Co ważne, ta baza nie jest tylko fizyczna – to fundament do rozwoju mentalnego, bo jak zauważa Weinberg i Gould (Foundations of Sport and Exercise Psychology), wysiłek fizyczny wzmacnia koncentrację, odporność psychiczną i zdolność do radzenia sobie z presją.

Podczas obozu mogliśmy obserwować bardzo różne postawy naszych zawodników. Wielu z nich imponowało punktualnością, sumiennością, zaangażowaniem w treningi i umiejętnością współpracy w grupie. Dzieci takie potrafiły świetnie balansować pomiędzy wymagającymi treningami a zabawą na plaży czy w basenie. To pokazuje ich rosnącą dojrzałość – zarówno sportową, jak i społeczną.

Byli też jednak tacy, którzy uciekali w świat telefonów. Choć regulamin jasno określał zasady dotyczące korzystania z elektroniki, część zawodników próbowała je obchodzić – zdarzały się sytuacje, że dziecko miało dwa telefony, z których jeden oddało, a z drugiego korzystało ukradkiem. To trudne doświadczenie dla nas jako trenerów, bo uczy nas, że walka z uzależnieniem od ekranów wymaga wspólnej pracy – także w domu, z udziałem rodziców.

Psychologowie (np. P. Cohn, The Confident Athlete) podkreślają, że nadmierne korzystanie z urządzeń elektronicznych osłabia więzi społeczne i koncentrację, które w sporcie są kluczowe. Dlatego prosimy Was, rodzice, abyście również w codziennym życiu ograniczali czas ekranowy swoich dzieci. Obóz jest jednym z nielicznych momentów, kiedy naprawdę mogą „odetchnąć” od mediów społecznościowych i nauczyć się czerpać radość z relacji twarzą w twarz.

Nie samymi treningami żyje sportowiec. Dlatego w programie znalazły się również atrakcje: wyjazd do parku rozrywki Mirabilandia i wycieczka do San Marino. Obie były ogromnym przeżyciem i okazją do integracji.

Na terenie ośrodka dzieci korzystały z basenów i plaży – była to okazja nie tylko do zabawy, ale także do budowania więzi i wspólnego przeżywania chwil. Skoki do wody, gra na SUP-ach, zabawy w falach – to były momenty, które dzieci zapamiętają na długo.

Mieliśmy też wsparcie fizjoterapeuty, Łukasza Salamona, który każdego dnia pomagał zawodnikom w regeneracji. Choć część dzieci traktowała jego obecność jako szansę na „lekarstwo na zakwasy”, rolą fizjoterapeuty było przede wszystkim wspieranie tych, którzy naprawdę potrzebowali pomocy, aby móc wrócić do treningów następnego dnia. Pan Łukasz, z którym współpracujemy, przywiózł ze sobą wiele sprzętu do rehabilitacji i każdego dnia wspierał zawodników. Byli też tacy, którzy mówili, że od dłuższego czasu (np. od roku) zmagają się z problemami zdrowotnymi, jak np. ból kolana, i oczekiwali codziennych terapii. W związku z tym musieliśmy zweryfikować liczbę wykonywanych zabiegów, ponieważ głównym celem pracy fizjoterapeuty było wspieranie zawodników ciężko trenujących, tak aby mogli być w pełni gotowi do kolejnych zajęć. Zainteresowanie zabiegami rosło z dnia na dzień, dlatego konieczne było ustalenie priorytetów. To pokazuje, jak ważna jest profilaktyka i systematyczna kontrola zdrowia dzieci jeszcze przed obozem – o co również prosimy Was, rodziców.

Obóz w Cesenatico to była dla nas nie tylko praca nad sprawnością fizyczną, ale także ogromna lekcja dla dzieci i trenerów. Widzieliśmy radość, trud, łzy, dumę i prawdziwe poczucie wspólnoty. To właśnie jest istota sportu młodzieżowego – nie tylko wynik, ale proces, w którym dzieci uczą się współpracy, pokonywania trudności i odpowiedzialności.

Integracja dzieci z różnych miejscowości – Zielonej Góry, Czerwieńska, Nowogrodu Bobrzańskiego czy Niwisk – była wspaniała. W codziennym życiu często nie ma na to miejsca, a obóz daje szansę na budowanie nowych przyjaźni i rozwijanie kompetencji społecznych.

Organizacja powrotu

Na koniec jedna praktyczna uwaga – jeśli ktoś z Państwa potrzebuje, aby zatrzymać się w Nowogrodzie Bobrzańskim w drodze powrotnej, prosimy o informację z jednodniowym wyprzedzeniem. Dzięki temu będziemy mogli odpowiednio zapakować walizki i uniknąć chaosu podczas wyładunku.

Wierzymy, że dzieci wróciły z obozu zmęczone, ale szczęśliwe i bogatsze o nowe doświadczenia. Od września będziemy kontynuować pracę treningową, a to, czego nauczyły się w Cesenatico, będzie procentować w sali, na parkiecie i – co równie ważne – w codziennym życiu.

Prosimy Was o refleksje i sugestie – jesteśmy otwarci na rozmowę i chcemy, aby kolejne obozy były jeszcze lepsze. Dziękujemy za zaufanie i wsparcie, które nam okazujecie.

Chciałbym serdecznie podziękować całemu zespołowi trenerskiemu – Agacie, Marice, Kasi, Martynie, Andrzejowi, Saszy i Natalii – za ogrom pracy, serce i energię włożoną w każdy dzień naszego obozu we Włoszech. Wasze zaangażowanie sprawiło, że dzieci mogły nie tylko ciężko trenować, ale też cieszyć się wspólnym czasem i rozwijać w przyjaznej atmosferze.

Dziękujemy również Pani Weronice za nieocenioną pomoc organizacyjną i wsparcie podczas wyjazdu – to dzięki takim osobom wszystko działa sprawniej.

Szczególne słowa wdzięczności kierujemy też do rodziców, którzy pojechali z nami i zawsze byli gotowi do pomocy: Pana Damiana, Pani Magdy, Pana Krzysztofa i Pani Oli. Wasza obecność i wsparcie w wielu momentach obozu były dla nas niezwykle cenne.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
Bartłomiej Kobylański
Sportowy Klub Taneczny Mega Dance

Sportowy Klub Taneczny MEGA DANCE


ul. Dereszowa 27, 65-544 Zielona Góra
Tel.: +48 508 197 804

Biuro:  Centrum Tańca KRZYWY KOMIN

ul. Fabryczna 13, 65-410 Zielona Góra
Tel.: +48 508 141 127 | E-mail: megadance.biuro@wp.pl

Dołącz do nas!

NIP: 973-07-43-557 | REGON: 97799240 | KRS: 0000128749

2024 Sportowy Klub Taneczny MEGA DANCE

Designed by Stellar.Creative_